AS  Akademia Sukcesu

Stwórz wymarzony biznes, który pozwoli ci na pracę z dowolnego miejsca!

Zarabiaj pieniędze, których na prawdę jesteś wart!

Znajdź więcej czas na rozwój swoich pasji i kontakt z bliskimi!

Przyłącz się do grupy przedsiębiorczych i kreatynych ludzi!

Odnajdź motywację do działania oraz okreś swój cel w życiu!

Przestań być niewolnikiem zegara!

Stań się zródłem inspiracji dla innch i zacznij zarabiać na tym kim jesteś!

Zostań Asem Biznesu
Dołącz do Akademii Sukcesu!

Większość ludzi na tej planecie w dlaszym ciągu pracuje na rzecz systemu, który powoli, ale systematycznie odbiera im radość istenia. 

Wiele osób ciągle sprzedaje swój cenny czas na rzecz firm, które wyciągają z nich najlepsze lata. 

Zabierając im tym samym możliwości na osiągnięcie czegoś więcej.

Wiesz jak to jest obudzić się po imprezie i zobaczyć, że wszyscy goście wyszli? Zostałeś sam w pustym domu. 

Wiem, jak to wygląda doskonale ponieważ przez prawię dekadę prawcowałem w wielu multi milionowych korporacjach, które dużej mierze przyczyniają się do mojego upadku jako człowieka. 

Oczywiście bez obwiniania kogokolwiek, wiem, że to moje życie i decyzje powodują wzrost lub staganację w moim życiu. 

Dlatego po latach spędzonych w zamknięciu napychając pracowdawcą kieszenie pieniędzmi, w zamian otrzymując mały procent za pracę po godzinach. Tracąc zdrowie przez nadmierny poziom stresu i obawę czy wyrobię odpowiedni próg, aby uzyskać wymarzoną premię. 

Tylko po to, aby było mnie stać na realizację moich marzeń. Na które i tak potem brakowało mi wolnego czasu, bo moja praca wcale nie kończyła się po 16:00. Mentalnie czułem się uwieziony. Nie widząc możliwości oraz szansy na zmianę. 

Czy ty też znasz ten schemat? 

Jak chomik w klatce na swoim małym kółku kręcisz się od poniedziałku do piątku, tylko po to, aby w weekend odciąć się na chwilę od owczego pędu i poniedziałek powtórzyć schemat?  

Chciałbyś żyć innaczej, mieć czas na swoje przyjemności, dla bliskich, rozwijać swoje pasje i zarabiać na tym kim jesteś?

Brzmi jak sen, sam przyznasz, ale zadaj sobie pytanie, ile jest wart nasze życie bez marzeń? 

Jak ogromna satysfakcja pojawia się w momencie, kiedy udaje nam się osiągnąć, coś co na początku wydawało się być nieosiągalne?

Wiesz, bardzo chciałem, żeby moja rzeczywistość tak właśnie wyglądała i pewnego dnia podjąłem tą trudną decyzję o zmiania.

Tak na prawde powinienem powiedzieć, że okoliczności (wszechświat) trochę mi w tym pomógł. 

Byłem jak więszkość ludzi, którzy nie lubią zmian, nawet tych na lepsze. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że kiedy nie wykorzystujemy swoje prawdziwego potencjału na 110% świat zewnętrzny zaczyna na nas wywierać ogromną presje, która z czasem zaczyna być nie do zniesienia.

Patrząc z prspektywy z boku moje życie, wyglądało na idealne. 

Praca na kierowniczym stanowisku, dom, samochód, sporotowy motocykl, piękne kobiety. 

Tylko, że w środku czułem się pusty, jak wydmuszka. Usilnie starając się zapchać brak poczucia spełnienia używkami i alkoholem. 

Pomagało mi to też uporać się ze stresem, ale to wszystko tylko do czasu. 

Czekała mnie transformacja, której  nie byłem w stanie przewidzieć.

Czułem, że moje życie jest tylko piękne z czyjeś perspektywy. Rodzina była zadowolona, ale ja czułem się podle. Zresztą  przez natłok obowiązków i zabójcze tempo pracy. Moje zdrowie znacznie się pogorszyło. W przeciągu 3 miesięcy 2 razy trafiłem do szpitala i po 6 miesiącach zwolnienia lekarskiego postanowiłem wyjść na przeciw moim obawą. 

Zmiana była dla mnie niewygodna ponieważ zostawiałem za sobą pewną posadę, kilkanaście tysięcy wypłaty na rzecz pogoni za marzeniami. 

Postanowiłem ruszyć w nieznane.

Moja rodzina, znajomi byli w szoku. Mówili mi, że oszalałem, że to nie może się udać. 

Te ciągłe pytania: I co ty teraz zrobisz ze swoim życiem? Gdzie będziesz pracował? Z czego się utrzymasz?

Wtedy jeszcze nie miałem na to dobrej odpowiedzi, ale wiedziałem, że chcę żyć inaczej. 

Cieszyć się każdym dniem, doświadczać innego obrazu rzeczywistości.

Spełniać swoje marzenia, aby pewnego dnia na łożu śmierci być w stanie powiedzieć sobie. 

Tak zrobiłem to, sprówałem i wiem, jak to jest być wolnym człowiekiem. 

Chcę, abyś wiedział, że była to dla mnie najtrudniejsza decyzja w moim życiu, ale też jestem za nią najbardziej wdzięczny. Ponieważ pozwoliłą mi ona raz na zawsze przejąć pełną kontrolę na moim przeznaczeniem oraz stworzyć wymarzony obraz rzeczywisotści, którym mogę się dziś z Tobą podzielić. 

Po zakończeniu mojej karkiery w korporacjach, wyprowadziłem się z Polski i zamieszkałem na wyspach kanaryjskich. 

Miało być jak w bajce, ale nie było tak kolorowo, jak planowałem. 

Byłem pewny jednego.

Chcę pracować z ludzmi, dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem. 

Żyć z tego kim jestem, zarabiać na moich pasjach. 

Dlatego na początek zdecydowałem się słabo płatną pracę w hotelu, jak animator, żeby tylko móc zostać na tropikalnej wyspie.

Był to dla mnie ogromny szok. Ponieważ wyprowadzając się z kraju zostawiłem wszystko tak naprawdę co miałem, dom, samochód, motocykl, partnerkę.

Tylko po to, aby finalnie zamieszkać w piwinicy hotelowej w 20m pokoju z 3 innymi facetami, za 4 krotnie mniejszą wypłate, niż tą, którą otrzywywałem pracując w polsce w klimatyzowanym pięknym szklanym biurowcu. 

To nie wszystko. 

Chciałem, mieć więcej czasu dla siebie, ale okazało się, że pracując jako animator pracowałem tyle samo co jako kierownik odziału, z tym zamiast  jedzenia z najlepszych restauracji, serwowano mi w hotelu resztkami ze stołu gości. 

Byłem załamany, wtedy mysłem, że moja rodzina miała rację, że to wszystko to był głupi pomysł. 

Wtedy zaczynałem wierzyć, że zrujonwałem sobie krierę, relacje ze znajomymi, związek.

Na rzecz czego?

Wizji zamieszkania w raju! 

Byłem prawie gotowy, aby wrócić do kraju, ale w głębi ducha wierzyłem, że to nie może być koniec. 

Za wszelką cenę nie chciałem na walizakach wrócić do kraju. 

Podczas mojego dnia wolnego wybrałem się do innego miasta na wyspie. Gdzie poznałem 2 symatycznych włochów. Okazało się, że prowadzą wille wakacyjną w pięknym miejscu. Bardzo się polubliśmy i kiedy byłem już na skraju wyczeprania Ci ludzie zaproponowali mi, że mogę się wprowadzić do nich. 

Pomagałem im we wszystkim. Przygotowywałem posiłki, scieliłem łóżeka oraz prowadziłem zajęcia mindfulness, yogę, medytacje dla gosći. 

W wzamian otrzymałem swój własny pokój w willi z basesem oraz wyżywieni.

Nie zarabiałem na tym, ale na ten moment miałem oszczędności, więc pieniądze nie były dla mnie tak ważne. 

Miałem wystarczająco czasu na swoje pasje, plaże oraz naukę nowych umiejętności oraz języków. 

Po kilku misiącach znalazłem pracę na siłowni jako trener personalny, zacząłem zarabiać pieniądze, w dalszym ciągu było po poniżej moich standardów, ale lepszy rydz niż nic. 

Ten pozorony spokój nietrwałm zbyt długo, ponieważ wszechświat po raz kolejny wystawił mnie na próbę. 

Zapanowała pandemia i wszystkie hotele, siłownie i inne miejsca publiczne zostały zamknięte. 

Dla mnie oznaczało to tyle, że z dnia na dzień stałem się bezrobotny.

Brak turystów na wyspie spowodował, że willa w której mieszkałem, nie miała gości, więc w niedalekiej przyszłości mogłem zostać bezdomnym lub z podkulonym ogonem wrócić do polski.

Wyglądało to na koniec gry.

Jednak w głębi ducha liczyłem na to, że coś jeszcze mogę zrobić, wierzyłem mocno, że uda mi się znaleźć rozwiązanie na tą patową sytuację.

Niespodziewanie w trakcie moich rozmyślań, zadzowniła do mnie znajoma. Dziewczyna, którą poznałem podczas moich warsztatów na wyspie.

Zapytała się co u mnie słychać? 

Kiedy opowiedziałem jej o mojej kryzysowej sytuacji, zaoferowała mi pomoc. Za którą do dnia dzisiejszego jestem jej ogromnie wdzięczny.

Dostałem możliwość zamieszkania razem z nią i jej współlokatorką na czas kwarantanny. 

Wszechświat znowu stanął w obronie moich marzeń. 

Miałem bezpieczną przestrzeń do tego, aby zrobić kolejny krok. 

Na początku pierwsze o czym pomyślał mój umysł to praca zdalna w korporacji. 

Zacząłem wysyłać CV do różnych firm z mojej starej branży, otrzymując mnóstwo propozycji współpracy. 

Niestety wszystkie oferty wymagały od odemnie pracy stacjonarnej w Polsce. 

Za wszelką cene chciałem zostać na wyspie nie tylko ze względu na słońce, ale też na współlokatorkę mojej znajomej. 

To wyjątkowa hiszpanka o imieniu Barbara, która poznałem na tym mieszkaniu. 

Zbliżylismy się do siebie, zakochałem się w niej bez opamiętania i poczułem, że to osoba, na którą długo czekałem. 

W momencie kiedy na moją skrzynkę mailową spływały kolejne oferty pracy w Polsce, niektóre z 5 cyfrowymi wypłatami zaczynałem się mocno zastanawiać, czy to nie jest przypadkiem moja ostatnia sznansa na uratowanie swojego losu.

Przecież wszsytkie branże na całym świecie zaliczyły ogromne spaki, gospodarka się waliła, a ja wahałem się czy wrócić do kraju. Mając w ręku pewną ofertę pracy za kilknaście tysięcy złoty. 

Brzmi jak szaleństwo? 

Zadaj sobie pytanie co ty byś zrobił na moim miejscu? 

Czy sprzedałbyś swoje marzenia wracając do pracy, która odbierała Ci radość istnienia? 

Czy poszedł za głosem serca i zaryzykował, po raz kolejny zaufał sile wyżesz, swojej intuicji.

Za każdym razem kiedy myślałem o powrocie do kraju człem dziwne uczucie w moim wnętrzu. 

Jakby coś mnie rozrywało od środka.

Wiedziałem, że to nie może być właściwa droga. 

Grałem na zwłokę, bez akceptacji oferty pracy. 

Mówiąc, że potrzebuje czasu, aby przemyśleć ten temat. 

Pamiętam to jak by to było wczoraj. 

Zadzownił mój telefon i zobaczyłem na wyświetlaczu, że to moja przyjaciółka. 

Która zapytała się zaniepokojona Szymon co się z Tobą dzieje, gdzie jesteś? 

Opowiedziałem, że jedną jestem w walizcę, aby wrócić na kraju z powodu braku możliwości pracy na kanarach. 

Tym samym zostawiając za sobą słońcę, plażę i miłość, która była dla mnie w tym momencie najważniejsza.

Czułem, że te pieniądze nigdy w życiu nie zrekompensują mi miłości, która czułem do tej dziewczyny. 

Wtedy moja przyjaciółka powiedziała mi, że przecież masz tyle talentów, mówisz w wielu językach mógłbyś nawet dawać komuś kroki z języka angielskiego, niemieckiego online, pisać bloga, dzielić się swoją wiedzą, ale wtedy nawet o tym nie pomyślałem.

Nie widziałem, że potrafię, nie wierzyłem w siebie...

Wtedy powiedziała coś co na zawsze zmieniło moje życie. 

Zobacz co się stanie w nagorszym wypadku?

Co takiego się stanie jeśli Ci się nie uda?

Odpowiedziałem wróce do Polski, założę marynakrę i wróce do korpo na stanowisko dyrektorskie. 

Przecież zawszze możesz wrócić na etat. Nie to biuro to inne. 

Kiedy zrozumiałem, że to jest najgorszy możliwy scenariusz, coś się we mnie zmieniło.

Dotarło do mnie, że jeśli mi się uda to wkońcu zrealizuje swoje marzenia. 

Założe własny biznes!

Będę mógł zostać na wyspie, do końca życia cieszyć się piękną pogodą, mając u swojego boku osobę, która pomagała mi odkrywać lepszą wersje samego siebie.

Idea była piękna, plan wydała być się prosty i oczywisty, ale to był dopiero początek wyzwań na drodzę mojego rozwoju osobistego.

Pierwszy i największym pytaniem, które pojawiło się na początku, to jak znajdę ludzi, którzy zapłacą mi za moje usługi?

Kto będzię chciał pracować z facetem, którego nikt nie zna w internecie?

Przecież konkurencja jest ogromna. Istnieją tysiące stron, setki osób, które mają większe doświadczenie, lepszy logo, stronę internetową, profesjonalny marketing, tysiące fanów. 

Więc jakim cudem udało mi się stworzyć w przeciągu kilku miesięcy biznes, który pozwala mi generować 20-30 tysięcy złoty miesięcznie? 

Pewnie zastanawiasz się jaki jest mój sekret. 

To żadna tajemnica odpowiedz jest prosta. 

Dysyplina, zaanagzowanie i konkretne sprawdzone źródła informacji.

Na pocżątku starałem się do wszystkiego dojść sam zmarnowałem ponad rok. 

Starając się wymyśleć drugie koło.

Pewne narzędzia już istnieją i nie ma sensu na siłę tracić czas i energię na budowanie od podstaw, w momencie kiedy istniją już gotowe elementy, które można z łatowścią zastosować i rozwijać swój biznes bez obaw.

To co jednak dla wielu ludzi jest najtrudniejsze, to ograniczenia mentalne, które są głęboko zakorzenione w ich umysłach przez społeczeństwo. 

Często nawet nasze najbliższe otoczenie stara się na sabotować, nie dlatego, że życzą nam źle, ale z prostego powodu, że się o nas martwią. Nie chcą, abyśmy zrobili sobie krzywdę. Tak samo jak moja rodzina i znajomi, kiedy wyprowadzałem się z Polski,

Nasze otoczenie odgrywa kluczową role w procesie samorowzoju jak i podczas towrzenia biznesu. 

Pokaż mi swoich znajomych, a powiem ci kim jesteś. 

Dlatego postanowiłem uczyć się od najlepszych. 

Zacząłem czerpać inspirację od ludzi, którzy odnieśli ogromne sukcesy i mają multimilionowe biznesy.

Zrozumiałem, jak ważna jest praca u podstaw, gdzie większość ludzi stara  zdobyć górskie szczyty w sandałach.

Tak właśnie może, wyglądać budowanie biznesu dla osób, które nie mają dobrze ułożonych wzorców mentalnych. 

 Często zapominamy, że to właśnie nasz umysł jest odpowiedzialny za procesy twórcze i kiedy w sposób koherentny łaczy się z przestrzenią serca w naszym życiu zaczynają dziać się cuda na wszystkich poziomach istnienia.

Przekonałem się o tym sam na włanej skrórze, kiedy wkońcu poczucie mojej wartości poszło w góre, moje finasne poszły za tym. 

Kiedy zacząłem wierzyć, że moje działania wnąszą wartość do życia innych. Obserwowałem niesamowite ludzkie transforamcje na własnych oczach. To czego doświadczyłem na przestrzeni ostatni dwóch lat to niezywkła szkoła życia i biznesu. 

Udało mi się stworzyć niezależne źródło dochodu, w najtrudniejszym momencie dla gospodarki. Pozwalając mi na pracę z każdego miejsca na świecie, pomagając ludziom takim jak ty, pokonywać blokady mentalne, które ograniczają ich na drodze do lepszego życia.

Piszę o tym wszystkim dlatego, żebyś zrozumiał, że wszechśwait stawia przed nami dokładnie takie wyzwania, jakich potrzebujemy, aby wzrosnąć i stać się silniejszymi. 

Jeśli nauczysz się myśleć, działać jak ludzie bogaci, to nie pytanie czy zostaniesz milionerem, ale kiedy?

Wszystko jest w Twojej głowie i jeśli uda Ci się zapanować nad sabotującymi programami Twojej podświadomości to w bardzo krótki czasie zobaczysz niesamowite efekty.

W XXI wszyscy ludzie na tej planciecie są programowani. Otoczenie, media, internet itp. Dlatego odpowiedz sobie na jedno pytanie czy chcesz, żeby to system programował Twój umysł? Dalej chcesz żyć w Matix'ie? Czy chcesz zadbać o swoją przyszłość i świadomie pracować nad swoimi marzeniami.



Stworzyłem unikatowy projekt, aby dać ludziom komplet kluczowych informacji, zasób wiedzy, technik oraz narzedzi do tego, aby rozpocząć swój biznes online oraz przeciągu kilku tygodni zebrać 1-15 dobrze płatnych klientów, którzy pozwolą Ci na niezalezne i wymarzone życie.

Nauczysz się w jaki sposób ustalać swoje priorytety.
Pokarze Ci jak radzić sobie z negatywnymi programami podświadomości. 
Nauczysz się w jaki sposób milionerzy podchodzą do energii pieniądza. 
Poznasz sekrety dobrej reklamy.
Odkryjesz techniki, które pozwolą Ci na zwiększenie Twojej produktywności.
Pokarze Ci w jaki sposób towrzyć biznes, który jest skazany na sukces.
Odkryjesz swój nadrzędny cel i nauczysz się realizaować swoje marzenia.
Staniesz się żywym świadectwem, że jeśli człowiek chce, to wszystko jest możliwe.
Podziele się z Tobą narzędziami, które pozwoliły mi na generowanie pasywnego dochodu miesiąc w miesiąc.
Pomogę Ci stworzyć Twoją stronę internetową.
Przeprowadzę Cię przez proces budowania oferty sprzedażowe.
Nauczysz się w jaki sposób, budować długofalowe relacje z klientem.
Pomogę Ci w listę dobrze płatnych klientów, którzy płacą co miesiąc, jak w zegarku.
Dowiesz się w jaki sposób dostarczać wiedzę, aby Twoi klienci ciągle chcieli pracować z Tobą.
Pokaże Ci jak zarabiać wielokrotność Twojej wypłaty.
Nauczysz się w jaki sposób najszybciej pomnażać swoje zyski.
Będziesz umiał rozpoznawać i pokonywać przeszkody, stojące na drodze do Twojego sukcesu.
Dowiesz się, jak skutecznie planować w retrospektywie, by patrzeć na swoje cele z perspektywy “już je osiągnąłem”.
Dowiesz się, jak wypracować zmieniać negatywne nawyki i tworzyć nowe - konstruktywne.
Nauczysz się w jaki sposób ustalać swoje priorytety.
Pokarze Ci jak radzić sobie z negatywnymi programami podświadomości. 
Nauczysz się w jaki sposób milionerzy podchodzą do energii pieniądza. 
Poznasz sekrety dobrej reklamy.
Odkryjesz techniki, które pozwolą Ci na zwiększenie Twojej produktywności.
Pokarze Ci w jaki sposób towrzyć biznes, który jest skazany na sukces.
Odkryjesz swój nadrzędny cel i nauczysz się realizaować swoje marzenia.
Staniesz się żywym świadectwem, że jeśli człowiek chce, to wszystko jest możliwe.
Podziele się z Tobą narzędziami, które pozwoliły mi na generowanie pasywnego dochodu miesiąc w miesiąc.
Pomogę Ci stworzyć Twoją stronę internetową.
Przeprowadzę Cię przez proces budowania oferty sprzedażowe.
Nauczysz się w jaki sposób, budować długofalowe relacje z klientem.
Pomogę Ci w listę dobrze płatnych klientów, którzy płacą co miesiąc, jak w zegarku.
Dowiesz się w jaki sposób dostarczać wiedzę, aby Twoi klienci ciągle chcieli pracować z Tobą.
Pokaże Ci jak zarabiać wielokrotność Twojej wypłaty.
Nauczysz się w jaki sposób najszybciej pomnażać swoje zyski.
Będziesz umiał rozpoznawać i pokonywać przeszkody, stojące na drodze do Twojego sukcesu.
Dowiesz się, jak skutecznie planować w retrospektywie, by patrzeć na swoje cele z perspektywy “już je osiągnąłem”.
Dowiesz się, jak wypracować zmieniać negatywne nawyki i tworzyć nowe - konstruktywne.

AS  Akademia Sukcesu

Stwórz wymarzony biznes, który pozwoli ci na pracę z dowolnego miejsca!

Zarabiaj pieniędze, których na prawdę jesteś wart!

Znajdź więcej czas na rozwój swoich pasji i kontakt z bliskimi!

Przyłącz się do grupy przedsiębiorczych i kreatynych ludzi!

Odnajdź motywację do działania oraz okreś swój cel w życiu!

Przestań być niewolnikiem zegara!

Stań się zródłem inspiracji dla innch i zacznij zarabiać na tym kim jesteś!

Zostań Asem Biznesu
Dołącz do Akademia Sukcesu

© Copyright 2019 . Built with OptimizePress.